Misjonarze kapucyni budują kolejną studnie w Afryce

Sekretariat Misyjny Kapucynów krakowskich we  współpracy z siostrami ze Zgromadzenia Córek Maryi Miłosiernej z Kamerunu wybudował kolejną studnię na ziemi afrykańskiej. Tym razem w Madingring, w północnym Kamerunie. Studnia będzie służyć sierotom z internatu prowadzonego przez siostry i uczniom ze szkoły i przedszkola, w których łącznie uczy się 446 dzieci. Siostry wdzięczne Panu Bogu za tak cenny dar przekazany przez Darczyńców z Polski nazwały tę studnię „Studnia Miłosierdzia Bożego”. Trwają jeszcze prace wykończeniowe przy studni. Siostry zapewniają, że kiedy studnia będzie gotowa, przyślą podziękowania i zdjęcia z jej otwarcia. Tymczasem zamieszczamy kilka zdjęć, na których dziewczęta, jak było do tej pory, niosą wodę z odległych studni oraz zdjęcia z prac przy odwiercie nowej studni.

Dziękujemy bardzo wszystkim, którzy wpłacają darowizny na konto Sekretariatu z dopiskiem „Na studnię” bo dzięki Wam dzieci w Afryce mogą pić zdrową i czystą wodę.

Srebrny jubileusz kapłaństwa polskich misjonarzy w Czadzie.

22 kwietnia bracia misjonarze, Zenek Kapka i Paweł Kubiak obchodzili srebrny jubileusz święceń kapłańskich. Ze względu na pandemię dziękczynne Msze św. sprawowane były bez uczestnictwa parafian, tylko w wąskim gronie braci kapucynów i sióstr zakonnych. Pierwsza Msza św.  u br. Zenka w Baibokoum odprawiona została o szóstej rano, a druga u br. Pawła w Bam o dziesiątej. Bracia mogli uczestniczyć w obu Mszach św., gdyż miejscowości Baibokoum i Bam dzieli zaledwie 50 kilometrów. Uroczystości jubileuszowe tego dnia zakończył świąteczny obiad spożyty w gronie sióstr zakonnych i braci kapucynów. Bracia Jubilaci planowali w tym roku przybyć do Polski i wraz z rodzicami, rodzeństwem i  współbraćmi, z tego samego rocznika studiów chcieli dziękować Panu Bogu za  wielki dar kapłaństwa i za łaskę 25-cio letniej posługi. Niestety, obostrzenia związane z pandemią, na razie nie pozwalają zrealizować tych planów.

Z Bam w Czadzie pisze br. Piotr Walocha OFMCap

W ostatnich dniach zakończyliśmy tegoroczny semestr Szkoły dla Katechistów.
    Nauka zaczęła się 3 stycznia i trwała, ze względu na pandemię, tylko 4 miesiące, do końca kwietnia, a nie przez 5 miesięcy, jak w ubiegłych latach..
Szkoła dla katechistów to specjalna dwustopniowa formacja dla mężczyzn (świeckich), którzy ze swoimi rodzinami przyjeżdżają na szkolenie, aby potem sprawować posługę religijną w swoich wioskach. Katechiści zajmują się formacją religijną wiernych, przygotowują do sakramentów, przygotowują nabożeństwa i prawują liturgię słowa w czasie, kiedy kapłan nie jest w stanie przyjechać do wioski.
Kandydata, którego wspólnota chrześcijańska w danej wiosce zaproponuje na katechistę, a kapłan go zatwierdzi, wysyła się z całą rodziną na okres około pół roku do takiego ośrodka szkolenia – do wioski dla katechistów.
My prowadzimy  formację katechistów dla diecezji Gore przy naszej misji w Bam w Republice Czadu.  Katechista z rodziną mieszka w osobnym domku. Do południa mężczyźni uczą się katechizmu, przykazań, czytają Pismo święte, mają różne zajęcia pogłębiające ich wiedzę religijną. Kobiety w tym czasie uczestniczą w zajęciach alfabetyzacji, katechezy, higieny, wychowywania potomstwa. Wszyscy uczą się też języka francuskiego, bo często są to ludzie, którzy ukończyli tylko kilka klas szkoły podstawowej. Dzieci, jeśli są w wieku szkolnym, uczęszczają do miejscowej szkoły lub przedszkola i na katechezę.
Po południu, dla przyszłych katechistów organizujemy zajęcia praktyczne ze stolarstwa. A kobiety uczą się szydełkowania i zajmują domem i dziećmi. Jeśli trzeba uzupełnić im brakujące sakramenty, jak na przykład pierwsza komunia, bierzmowanie czy małżeństwo, to jest w trakcie formacji też czas na przygotowanie.
    W ostatnich dniach zakończyliśmy drugi cykl formacji dla katechistów. Ja wykładałem 2 razy w tygodniu po 2 godziny naukę Nowego Testamentu. Br. Zenek Kapka z Baibokoum wykładał mariologię czyli teologię maryjną. Uczył między innymi o świętach maryjnych i jak odmawiać różaniec we wspólnocie. Br. Paweł Kubiak organizował dla dzieci czas na placu zabaw. Każdy z nas, przez ostatnie miesiące był zaangażowany w ten czy inny sposób w formację katechistów.
Na koniec szkoły odprawiliśmy uroczystą, choć ze względu na koronawirusa bez udziału wiernych z naszej parafii, Mszę św. której przewodniczył ojciec Jean Alula, wikariusz biskupa, werbista z Togo. Podczas Mszy św. rozesłania, wręczył on katechistom krzyże, różańce, Pismo Święte, alby, a także odznaki katechistów. Pismo święte jest darem dla całej rodziny. Oprócz tego katechiści otrzymali narzędzia do prac stolarskich. Dzięki zdobytym umiejętnością stolarskim, po powrocie do domu będą mogli dorabiać sobie na utrzymanie rodziny, gdyż praca katechisty we wspólnocie jest traktowana jako wolontariat. W tym roku w szkole było 13 rodzin: 4 rodziny z parafii w Gore, 2 rodziny z Baikoro, 2 z Timberi, 2 z Laramanay, 1 z  Donio i 2 z Boro. Po Mszy św. proboszczowie parafii, na terenie której mieszka katechista,  zabrali samochodami rodziny, aby je odwieźć do domów.

Zapraszamy do lektury najnowszego biuletynu

 

 

 


Takiego „pączka” jeszcze nie widziałem.


Wiele szkół, przedszkoli, grup parafialnych z całej Polski przyłączyło się do akcji Wyślij pączka do Afryki, która w tym roku przeprowadzana jest pod hasłem: Podaruj dzieciom zdrowie. Setki organizatorów i tysiące wolontariuszy włożyło wiele serca w przygotowanie i przeprowadzenie akcji, aby zebrać środki na pomoc najbiedniejszym mieszkańcom Czadu i Republiki Środkowoafrykańskiej. Osobiście uczestniczyłem  w takim wydarzeniu w Szkole Podstawowej nr 4 im. Mikołaja Kopernika w Pile. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego spotkania i nie chodzi mi o kwotę zebraną na pomoc dzieciom w Afryce, ale o rozmach przedsięwzięcia i wielkim zaangażowaniu całej społeczności szkolnej. Spotkanie odbyło się w pięknie przystrojonej sali w klimacie afrykańskim z wieloma eksponatami afrykańskimi, z wystawą prezentującą pracę misyjną braci kapucynów. Podczas spotkania zaprezentowałem warunki życia ludności afrykańskiej, ich potrzeby oraz pracę misjonarzy na polu ewangelizacyjnym i charytatywnym. W programie spotkania znalazły się: wiersz o pączku, piosenki, tańce afrykańskie wykonane przez uczniów. Po części oficjalnej był czas na zwiedzanie wystawy.
Na koniec każda grupa, której towarzyszyli wolontariusze z pełną tacą pączków i herbatą, udała się do swojej klasy na poczęstunek. Muszę przyznać, że spotkanie było bardzo dobrze przygotowane, dopieszczone w każdym detalu. Wielkie podziękowania należą się głównym organizatorkom tej uroczystości: pani Marii Ziembikiewicz i pani Barbarze Szczecinie, osobom odpowiedzialnym za program artystyczny i ich wykonawcom oraz dziesiątkom wolontariuszy.    

 

br. Robert Wieczorek

Warto zobaczyć

4pomoc